W miniony weekend funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 30 cudzoziemców, w tym sześć grup usiłujących nielegalnie przekroczyć polsko - niemiecką granicę samochodami osobowymi korzystając z pomocy czterech Polaków i Rosjanina, oraz pociągiem.
We wszystkich z zatrzymanych grup były dzieci, w większości to rodziny, które kilka dni wcześniej za pośrednictwem funkcjonariuszy Straży Granicznej złożyli wnioski o nadanie im statusu uchodźcy na wschodniej granicy Polski. Zgodnie z procedurą zdeponowali swoje paszporty i zostali poinformowani o dostępnych otwartych ośrodkach dla cudzoziemców i o konieczności pozostania w Polsce do czasu decyzji Szefa Urzędu do spraw Cudzoziemców co do zakresu udzielenia im ochrony. Jednakże wkrótce po tym wsiedli do rożnych środków lokomocji ( tym razem cudzoziemców zastano nie tylko w samochodach osobowych, taksówce, ale również w pociągu) i przy czyjejś pomocy lub bez w ciągu kilku dni byli o dwa kilometry przed polsko - niemiecką granicą w Świecku, Kostrzynie i Szczecinie. Tam zatrzymani zostali przez funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz przez funkcjonariuszy Polski i Niemiec z pilotażowej Wspólnej Polsko – Niemieckiej Placówki. Przyznali się do zarzucanych im czynów i poddali dobrowolnie karze. Wobec cudzoziemców poza postępowaniem karnym wszczęto postępowanie administracyjne. A osoby im pomagające odpowiedzą grzywną bądź karnie w zależności od kwalifikacji prawnej czynu.
Ponadto wśród zatrzymanych podczas weekendu cudzoziemców był obywatel Ukrainy zatrzymany w okolicach Zgorzelca za podróżowanie bez odpowiednich dokumentów. Przyjechał do Polski, by kupić samochód. Kosztowało go to kilkaset złoty więcej, które musiał wydać na grzywnę. Ponadto został zobowiązany administracyjnie do powrotu na Ukrainę, do Polski będzie mógł wjechać dopiero za rok.